Zeszły rok nie był łatwy dla branży filmowej. Na kilka miesięcy zamknięto kina, wiele premier filmowych przesunięto na bliżej nieokreśloną przyszłość, a związane z pandemią obostrzenia spowodowały opóźnienia na planach filmowych. Niektóre produkcje trafiły bezpośrednio na platformy VOD, inne zobaczymy dopiero po powrocie kin. Czy w tym roku będzie lepiej? Trudno stwierdzić, ale zdecydowanie jest na co czekać. Z tego powodu przygotowaliśmy nasz subiektywny ranking najważniejszych premier filmowych, które (prawdopodobnie) odbędą się w tym roku.
Filmowa gorączka
Chociaż kraje rozpoczęły już szczepienia, sytuacja wciąż jest dość niestabilna. Na tę chwilę wiadomo, że polskie kina pozostaną zamknięte do 31 stycznia, ale raczej nikt nie będzie zaskoczony, jeżeli rząd zdecyduje się przedłużyć obostrzenia.
Wytwórnie, mimo zamkniętych kin, nie rezygnują z nowych hitów zapowiedzianych na 2021 rok. Na początku grudnia Warner Bros ogłosiło, że planuje w 2021 łącznie 17 premier, które odbędą się jednoczśnie w kinach i na platformie HBO Max. Polscy widzowie również mają się z czego cieszyć, ponieważ przedstawiciele HBO Polska, ogłosili że platforma będzie dla nas dostępna od przyszłego roku
Na liście znalazły się produkcje takie jak m.in. „The Suicide Squad", „Matrix 4", „Diuna" czy „The Little Things" z Denzelem Washingtonem, Ramim Malekiem i Jaredem Leto. Reżyser „Diuny" Denis Villeneuve oraz studio Legendary, które pokryło 75% budżetu filmu, sprzeciwiają się jednak tej decyzji i próbują wynegocjować, aby „Diuna" trafiła wyłącznie do kin. Kto wygra spór? Pewnie niedługo się przekonamy.
Tymczasem sprawdźcie 16 filmów, na które czekamy w 2021 roku:
Data premiery: 5.02, Netflix
„Malcolm i Marie" to nowy film Sama Levinsona, reżysera „Euforii" oraz „Assasination Nation". W filmie John David Washington gra zakompleksionego filmowca, który po premierze wraca do domu do swojej dziewczyny (Zendaya). W ciągu nocy ich związek zostanie poddany próbie, a na jaw wyjdą niewyjaśnione sprawy i tłumione emocje. To film w całości nagrywany już w czasie pandemii, więc był on również wyzwaniem dla samych aktorów – na ekranie zobaczymy wyłącznie ich dwoje. Aby praca nad filmem w czasie lockdownu w ogóle była możliwa, ekipa spędziła na planie kwarantannę. Fakt, że w izolacji aktorzy zdani byli niemal wyłącznie na swoje towarzystwo, mógł pomóc w zbudowaniu napięcia pomiędzy bohaterami.
