Po 136 latach ujawniono tożsamość Kuby Rozpruwacza – był Polakiem


Najsłynniejszemu seryjnemu mordercy, który zbierał żniwa w Anglii, w końcu można przypisać imię i nazwisko. Okazuje się, że był Polakiem.
Kuba Rozpruwacz miał 23 lata, kiedy dopuścił się brutalnych morderstw, które sterroryzowały dzielnicę Whitechapel we wschodnim Londynie jesienią 1888 roku. Jego ofiarami były głównie kobiety, a śledczy nigdy nie zdołali rozwikłać sprawy. Najgłośniej było o pięciu zamordowanych: Mary Ann Nichols, Annie Chapman, Elizabeth Stride, Catherine Eddowes (której ciało znaleziono 45 minut po Stride) i Mary Jane Kelly. Wszystkie zwłoki odnaleziono w przeciągu 3 miesięcy. Ciała zostały okrutnie okaleczone, a organy – usunięte.
A pochodził z…Kłodawy
Russell Edwards, historyk, badacz oraz naukowiec medycyny sądowej, ujawnił w wywiadzie dla „Today” imię i nazwisko legendarnego mordercy. Aaron Koźmiński był polskim emigrantem żydowskim, urodzonym w Kłodawie około 1865 roku. Podczas śledztwa prowadzonego w 1888 roku był jednym z głównych podejrzanych, jednak nigdy nie był oskarżony ani też aresztowany. Koźmiński był fryzjerem i mieszkał w Whitechapel, gdzie miejsce miały wszystkie zbrodnie. Był znany ze swojego nieobliczalnego zachowania, a także historii chorób psychicznych. W 1889 roku został osadzony w zakładzie psychiatrycznym z powodu schizofrenii, gdzie zmarł zainfekowany gangreną w 1919 roku.

By R. Taylor (R. & E. Taylor (Firm)) - "Illustrated London News" [1], Public Domain, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=8468653
Z pogardą wobec prostytutek
Jak podaje „The Mirror”, raporty policyjne ujawnione z 1894 roku wykazały, że śledczy wskazywali Koźmińskiego jako mordercę, gdyż emanował „wielką nienawiścią do kobiet, zwłaszcza prostytutek oraz miał silne skłonności do zabójstw”. Policja w tamtym czasie uzgodniła, że wszystkie ofiary były prostytutkami, ale według współczesnych źródeł nigdy nie zostało to w pełni udowodnione.
Przełomowe odkrycie
Russell Edwards już w 2014 roku wskazał Koźmińskiego jako tożsamość Kuby Rozpruwacza w swojej książce, jednak dowody były niewystarczające, aby oficjalnie uznać Polaka za mordercę. Najnowsze badania DNA rzucają nowe światło na sprawę.

By Unknown photographer - [2], Public Domain, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=79385985
W 2007 roku Edwards zakupił na aukcji szal należący do jednej z ofiar – Catherine Eddows. Śledczy uznali ten artefakt za nieprzydatny w sprawie. AFP News Agency poinformowała, że doktor Jari Louhelainen, starszy wykładowca na Liverpool John Moores University, na prośbę Edwarda wyizolował siedem małych fragmentów DNA z plam krwi na szalu. Próbki DNA zostały następnie dopasowane do DNA Karen Miller, bezpośredniej potomkini Eddows. Zgodność wyniosła 100 procent, co potwierdziło, że to jej krew znajdowała się na szalu. Na materiale wykryto również plamy nasienia. DNA, które można było z nich odczytać, zostało dopasowane do potomka Koźmińskiego (a właściwie jego siostry) ze zgodnością 99.2 procent.
I co teraz?
Edwards i niektórzy potomkowie ofiar zwracają się teraz do brytyjskiego Sądu Najwyższego o przeprowadzenie dochodzenia w celu oficjalnego wskazania Koźmińskiego jako zabójcy. Karen Miller, prapraprawnuczka Eddowes, powiedziała, że umieszczenie nazwiska seryjnego mordercy w oficjalnych rejestrach przyniosłoby sprawiedliwość ofiarom, które nie były w stanie jej uzyskać przez tyle lat.