Mimo że „Obywatel Kane” Orsona Wellesa z 1941 roku był jego pierwszym pełnometrażowym dziełem, do dziś uchodzi za jeden najważniejszych filmów wszech czasów. Równie przełomowym debiutem dla Sidneya Lumeta okazał się film „Dwunastu gniewnych ludzi”, czyli klaustrofobiczna opowieść rozgrywająca się niemal w całości w jednej sali przysięgłych. Tym samym udowodnił, że siłą filmu niekoniecznie musi być jego efekt, a mogą nią być dialog i napięcie, które go budują. Quentin Tarantino z kolei już we „Wściekłych psach”, zapowiedział swój charakterystyczny styl, na który składają się nielinearność, cięte dialogi i popkulturowe odniesienia.
Poniżej przedstawiamy te pełnometrażowe debiuty, które na trwałe zapisały się w historii kina, redefiniując gatunki, inspirując kolejne pokolenia twórców i udowadniając, że już pierwszy film może być kluczem do późniejszego sukcesu.