Druga edycja HER Docs Film Festival już za nami i cóż to było za emocje! W dniach 22-28.10 w trzech warszawskich kinach można było zobaczyć ponad 100 polskich i zagranicznych filmów dokumentalnych, eksperymentalnych, animacji oraz prac wideo, a festiwal równolegle odbywał się również online na platformie VOD Onestage.pl (22-31.10). Metraże zostały podzielone na 14 sekcji tematycznych i jeden z nich nawet objęliśmy naszym patronatem (podpowiedź: SZTUKĘ)! Tegoroczne wydarzenie skupiło się wokół upowszechniania twórczości kobiet, przybliżyło zapomniane sylwetki oraz po raz kolejny pokazało, jak wiele wynalazków zawdzięczamy kobietom. Widzowie mogli ponadto uczestniczyć w blisko 20 wydarzeniach towarzyszących np. spotkaniach z reżyserkami, rozmowach z gośćmi czy warsztatach przeznaczonych dla młodej publiczności i dokumentalistek.
Nas również nie mogło tam zabraknać, więc zebraliśmy dla was filmy, które zrobiły na nas największe wrażenie.
Dokument Lisy Rovner ma temat, będący jednocześnie tezą – za rozwój dwudziestowiecznej muzyki elektronicznej, w nie mniejszym stopniu niż mężczyźni, odpowiadają także kobiety. W pierwszym odruchu może trudno w to uwierzyć, bo twórczynie przedstawione w filmie rzeczywiście zostały zepchnięte na margines historii muzyki, ale fakty mają swoją wagę – te artystki wywarły potężny wpływ na rozwój dwudziestowiecznej muzyki. No, przyznajcie się, fani Kraftwerk, Karlheinza Stockhausena czy Briana Eno – ilu z was słyszało o działalności Clary Rockmore, Daphne Oram, Bebe Barron, Pauline Oliveros, Delii Derbyshire, Maryanne Amacher, Eliane Radigue, Suzanne Ciani czy Laurie Spiegel? Ten dokument nie pozostawia żadnych wątpliwości, że musicie wreszcie usłyszeć (i posłuchać ich dzieł!). Krótko mówiąc: pozycja obowiązkowa dla wszystkich, którzy kochają muzykę.
tekst: Radosław Pulkowski
