„Zamknij lodówkę". Polski szpital wyśmiewa otyłe kobiety w ciąży
Autor: Monika Kurek
12-07-2021

Na profilu na Instagramie Oddziału Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii PZS w Oleśnicy pojawił się kontrowersyjny post dotyczący nadwagi w ciąży. W poście przedstawiono ciężarną pracowniczkę szpitala, Ewę, która jest neonatolożką. „Bądź jak Ewa, zamknij lodówkę i jedz dla dwojga, a nie za dwoje" – brzmi fragment wpisu. 

Jak można się domyślić, promowanie fatshamingu przez państwowy szpital odbiło się w internecie szerokim echem oraz podzieliło internautów. Żeby było jeszcze ciekawiej, wicedyrektorka szpitala i autorka wpisu, Gizela Jagielska, twardo obstaje przy swoim i twierdzi, że nie ma za co przepraszać. 

Szpital, który świeci przykładem

- Problem WIELKIEJ WAGI czyli o kilogramach w ciąży. To jest Ewa. Ewa jest naszą neonatolożką. Jej bombelek w brzuchu (zwany Brajanusz, bo #teamolesnica nie może się zdecydować czy lepiej żeby nazywał się Brajan czy może Janusz) ma już 30 tygodni. A Ewa dalej wygląda jak Ewa. Bądź jak Ewa, zamknij lodówkę i jedz dla dwojga a nie za dwoje. Ułatwisz życie i nam i sobie - możemy przeczytać na profilu oddziału położniczo-ginekologicznego w Oleśnicy .

Kontrowersyjny wpis oleśnickiego szpitala wywołał w internecie prawdziwą burzę i wiele osób nie mogło uwierzyć, że pojawił się on na oficjalnym profilu oddziału ginekologiczno-położniczego w Oleśnicy. To niedopuszczalne, aby publiczny szpitał wyśmiewał pacjentki z nadwagą i promował fatshaming. Komentujący nie omieszkali także wytknąć, że nazwa profilu to @babkibabkom, co zupełnie mija się z treścią posta. „Szkoda, że w parze z wykształceniem nie idzie kultura", „Jak ja się cieszę, że jednak u Was nie rodziłam", Babki babkom… okrutne, niemiłe, wykluczające, upadlające", One schudną, a Wy nie zmądrzejecie. Taka prawda!", Żałosny post", " przykry i płytki przekaz" – to tylko niektóre z komentarzy. 

Głos zabrały także feministki i popularne edukatorki takie jak m.in. Kasia Koczułap, Martyna Kaczmarek czy Janina Bąk. 

- Zawstydzanie ludzi wagą jest niedopuszczalne, a robienie tego przez przedstawicieli zawodów medycznych dodatkowo skrajnie nieetyczne. Brak słów - skomentowała Kasia Koczułap. 

- Ten terror body positive poszedł za daleko. Nie będę za nic przepraszać. Zachęcam państwa do śledzenia kolejnych wpisów na Instagramie oddziału - powiedziała autorka posta oraz wicedyrektorka szpitala Gizela Jagielska w rozmowie z portalem Na Temat". 

Niestety na tym się nie skończyło, ponieważ następnego dnia ukazał się kolejny post zatytułowany „Sprawa wielkiej wagi". Jagielska przyznała się do bycia dumną autorką kontrowersyjnego wpisu oraz określiła go mianem prowokacyjnego. Zapowiedziała także, że wkrótce na blogu i fanpejdżu oddziału ukaże się cykl dotyczący problemu otyłości w ciąży i w ginekologii. „Może rzeczywiście mam trochę „fatfobię", ale któż jest bez skazy?" – podsumowała Jagielska. 

Ponadto opublikowano oświadczenie Dyrekcji Powiatowego Zespołu Szpitali w Oleśnicy, będące klasycznymi non-apology. Intencją wpisu rzekomo miało być „zwrócenie uwagi na istotny problem społeczny jakim jest otyłość wsród kobiet". Niestety zapewnienie, że zdrowie pacjenta jest dla szpitala największą wartością idzie w parze z niesłynnym zwrotem „ubolewamy, jeżeli ktokolwiek poczuł się urażony formą opublikowanego wpisu".

udostępnij